Publikujemy dwa wdrożenia SEO i GEO. Przy każdej liczbie piszemy, skąd pochodzi i jak ją policzyliśmy. Tam, gdzie pomiaru jeszcze nie było, piszemy że go nie było, zamiast wstawiać procent wzrostu, którego nie umielibyśmy obronić.
Oba bez nazwy klienta, bo nazwę publikujemy dopiero po pisemnej zgodzie. Zostaje to, co ma wartość dla czytelnika: co było nie tak, co dokładnie zrobiliśmy i co dało się po tym sprawdzić.
Case study na własnym serwisie Neurise. Rozbudowa treści wyprzedziła lejek i pomiar: sto kilkadziesiąt podstron poza mapami witryny, formularz kontaktowy na czterech z nich. Stan wyjściowy policzony przed naprawą, przy każdej liczbie metoda pomiaru.
Przeczytaj case study własnego serwisu NeuriseCase study bez nazwy klienta. Nowoczesny serwis renderowany w przeglądarce, w którym robot wyszukiwarki dostawał praktycznie pusty dokument. Naprawa warstwy technicznej bez przepisywania całego serwisu, z jasną granicą tego, czego nie dało się zmierzyć.
Przeczytaj case study firmy z branży ezoterycznejDlatego świadomie nie znajdziesz tu kilku rzeczy, które w branży SEO są standardem prezentacji.
Tę samą zasadę stosujemy w raportach miesięcznych. Jeśli w raporcie widzisz liczbę, obok niej stoi narzędzie i okres, z którego pochodzi.
Nie zgadujemy. Każdy projekt prowadzimy tym samym procesem, w którym najpierw ustawiamy pomiar, a dopiero potem obiecujemy cokolwiek zmierzyć.
Diagnoza i pomiar
Sprawdzamy, co robot wyszukiwarki naprawdę widzi w surowym kodzie, i podłączamy pomiar. Bez tego kroku żadnego efektu nie da się później udowodnić.
Warstwa techniczna
Tytuły, opisy, mapa witryny, plik dla robotów, llms.txt, adresy kanoniczne i wyłączenie z indeksu stron, które nic nie sprzedadzą.
Treść i dane strukturalne
Odpowiedzi na realne pytania klientów oraz dane strukturalne, dzięki którym wyszukiwarka i model AI wiedzą, kto to jest i co oferuje.
Raport z podpisem
Raportujemy to, co się liczy, i przy każdej liczbie zapisujemy narzędzie, okres i sposób liczenia. Także wtedy, gdy liczba wypadła słabo.
| Etap | Co się dzieje po naszej stronie |
|---|---|
| Audyt i plan | Diagnoza serwisu i plan wdrożenia rozpisany na kroki, każdy z kryterium odbioru, właścicielem i ryzykiem. Plan zamykamy przed pierwszą zmianą w kodzie. |
| Wdrożenie techniczne | Zmiany wchodzą na produkcję zgłoszeniami w repozytorium, bez przestoju serwisu i bez zmian w wyglądzie strony. Każdy krok odbieramy na żywym serwisie. |
| Etap zależny od Ciebie | Dostęp do domeny pod pomiar oraz materiały o zespole i ofercie. To najczęstszy powód przesunięcia terminu, bo tej części nie zamkniemy sami. |
| Treść i autorytet | Publikacje odpowiadające na pytania kupujących oraz budowanie wiarygodności w miejscach, które wyszukiwarki i modele AI faktycznie cytują. |
| Raport | Cyklicznie, z podaną metodą pomiaru przy każdej liczbie i z listą rzeczy, których w danym okresie nie dało się zmierzyć. |
Wniosek, który powtarza się u nas najczęściej: sama praca techniczna zajmuje dni, a nie miesiące. Miesiące zajmuje czekanie na dostępy i materiały.
Poniższe wartości pochodzą z publicznych badań klikalności wyników wyszukiwania. To dane rynkowe opisujące zachowanie użytkowników, a nie wyniki żadnego klienta Neurise.
Pełną metodykę, listę wszystkich źródeł i wskazanie tych współczynników, które są naszym założeniem, a nie pomiarem, opisaliśmy w kalkulatorze kosztu niewidoczności w Google i AI. Możesz tam wpisać własne dane i zobaczyć, jak liczba się zmienia.
Skille to karty pojedynczych zadań: co sprawdzamy, czego potrzebujemy od Ciebie i co dostajesz na wyjściu. Zaczynają się od tego samego, od czego zaczynaliśmy w obu wdrożeniach powyżej.
SEO i GEO działają wszędzie tam, gdzie klienci szukają, niezależnie od tego, co sprzedajesz.
Bezpłatny audyt SEO i GEO w pięć dni. Sprawdzamy, co widzi robot wyszukiwarki, czy modele AI mają skąd Cię cytować i gdzie tracisz kontakt do klienta.
Zostaw dane i adres swojej strony, a sprawdzimy, jak radzi sobie w Google i czy pojawia się w odpowiedziach AI. Wynik dostajesz z konkretnymi rekomendacjami.