Zobacz, za co konkurencja płaci w reklamach
Zbieramy reklamy Twojej konkurencji z publicznych bibliotek i sprawdzamy, które chodzą najdłużej. Reklama utrzymywana przez pół roku zarabia, bo nikt nie pali budżetu na coś, co nie działa.
Skąd te dane i dlaczego są legalne
Meta prowadzi publiczną bibliotekę reklam, w której widać każdą kampanię wyświetlaną w Unii Europejskiej razem z datą startu. Google udostępnia podobne archiwum. Nie trzeba żadnych dostępów ani włamań, wystarczy wiedzieć, czego szukać i jak to poukładać.
To jedno z niewielu miejsc, gdzie widzisz decyzje konkurencji, a nie jej deklaracje. Firma może opowiadać na stronie o innowacyjności, a w reklamach mówić wyłącznie o promocji i darmowej dostawie.
Sygnał, którego szukamy
Data startu. Kreacja emitowana od siedmiu miesięcy przeszła u konkurenta kilkanaście optymalizacji i przeżyła. Ta sprzed tygodnia to test, który może umrzeć w czwartek. Sortowanie po długości emisji filtruje szum lepiej niż jakakolwiek ocena estetyczna.
Co dostajesz w zestawieniu
- Kreacje pogrupowane po konkurencie, posortowane od najdłużej chodzących.
- Wyciągnięte nagłówki i wezwania do działania w jednej tabeli, żeby dało się je porównać obok siebie.
- Argumenty, które powtarzają się u wszystkich, i te, których nie używa nikt. Ta druga lista jest zwykle ciekawsza.
- Strony docelowe, na które prowadzą reklamy. Często okazuje się, że konkurent kieruje ruch na osobną stronę, a nie na sklep.
Nie kopiujemy cudzych reklam. Kopiowanie kreacji, która działa u firmy o innym cenniku i innej rozpoznawalności, kończy się spalonym budżetem.
Ograniczenia, o których trzeba wiedzieć
Biblioteka pokazuje treść reklamy i czas emisji. Nie pokazuje budżetu, wyników ani kosztu pozyskania klienta. Wnioskowanie o skuteczności z samej długości emisji jest przybliżeniem, nie pomiarem, i tak to opisujemy w raporcie.
Przy małych firmach lokalnych bywa, że konkurencja nie reklamuje się wcale. To też jest wynik i zwykle oznacza tańsze aukcje dla Ciebie.
Zanim zapytasz
Nie. Kwoty widać tylko przy reklamach politycznych i społecznych. Przy komercyjnych dostępna jest treść, format i okres emisji.
Raz na kwartał przy stabilnej branży, raz na miesiąc przy sezonowej. Częściej nie ma sensu, bo zmiany w zestawie kreacji są zbyt wolne.
Zanim wydasz kolejne złotówki, zobacz cudze karty
W darmowym audycie pokazujemy, kto z Twojej branży reklamuje się najdłużej i czym.