Google Ads: za które kliknięcia płacisz bez sensu
Wyciągamy realne zapytania, na które wyświetlają się Twoje reklamy, i pokazujemy, ile procent budżetu idzie na kliknięcia, które nigdy nie miały szansy skończyć się zleceniem.
Jedna rzecz wprost, zanim zamówisz audyt: prowadzimy obie strony tego rachunku, czyli część organiczną (SEO, GEO, AEO) oraz kampanie płatne: Google Ads, kampanie lokalne Google i Meta Ads. Audyt dostajesz jako zestaw konkretnych wniosków: możesz je wdrożyć u siebie, zostawić swojemu zespołowi albo zlecić prowadzenie kampanii nam. Podział ról między reklamę a pozycjonowanie rozpisujemy w tekście SEM i Google Ads: co to jest i kiedy ma sens obok SEO.
Zaczynamy od jednego raportu
Raport wyszukiwanych haseł pokazuje, na co ludzie faktycznie klikali, a nie na co chciałeś się wyświetlać. To tam widać, że kampania na "montaż klimatyzacji" zbiera kliknięcia z zapytań o naprawę, o pracę i o kurs montażu. Trzy różne osoby, jedna faktura.
Na kontach, które oglądamy podczas bezpłatnych audytów, udział takich kliknięć waha się zwykle między 15 a 40 procent budżetu. To najprostszy do odzyskania pieniądz w całej kampanii i nie wymaga zmiany strategii, tylko listy wykluczeń, którą wdrażasz u siebie albo zlecasz nam, bo prowadzimy te kampanie.
[SZACUNEK Neurise] Przedział 15 do 40 procent to nasza obserwacja z kont pokazywanych nam podczas bezpłatnych audytów, stan na sierpień 2026. Nie są to dane z publicznego badania rynkowego, a na pojedynczym koncie udział bywa poza tym przedziałem.
Jak idzie audyt
- Raport zapytań za ostatnie trzy miesiące, podzielony na trafione, wątpliwe i do wykluczenia z kwotą przy każdej grupie.
- Sprawdzenie typów dopasowania. Dopasowanie przybliżone przy niskim budżecie zwykle rozjeżdża kampanię.
- Weryfikacja konwersji: czy liczą to, co powinny, czy nie zliczają tego samego kontaktu dwa razy, czy telefon w ogóle jest mierzony.
- Przegląd kampanii Performance Max, jeśli są. To tam najczęściej znika kontrola nad tym, gdzie idą pieniądze.
- Zestawienie stron docelowych z reklamami. Reklama o cenie prowadząca na stronę bez ceny to typowa strata.
Reklamy i SEO w jednym rachunku
Przy audycie zawsze sprawdzamy, na które płatne zapytania jesteś już wysoko w wynikach organicznych. Czasem opłaca się zejść z licytacji i zostawić ruch bezpłatny. Czasem odwrotnie, bo w tych wynikach nad Tobą wyświetla się odpowiedź generowana przez AI i klik i tak nie przychodzi.
Ta decyzja wymaga spojrzenia na oba kanały naraz, a w praktyce rzadko ktoś tak liczy, bo kampaniami zwykle zajmuje się kto inny niż SEO. U nas liczy to jeden zespół, bo prowadzimy zarówno kampanie płatne, jak i część organiczną.
Zanim zapytasz
Samo dodanie listy to kilkanaście minut. Efekt w koszcie kliknięcia widać zwykle w ciągu dwóch tygodni, bo tyle zajmuje przestawienie się systemu.
Tak, przy sklepach patrzymy też na plik produktowy. Braki w tytułach i kategoriach produktów są tam częstszą przyczyną słabych wyników niż same ustawienia kampanii.
Odzyskaj budżet, zanim dołożysz kolejny
Wyciągniemy zapytania, na które płacisz, i pokażemy, ile z nich nie ma szans na zlecenie. Wnioski wdrażasz u siebie albo zlecasz je nam, bo prowadzenie takich kampanii jest częścią naszej oferty.