Audyt kampanii na Facebooku, gdy koszt leada rośnie
Sprawdzamy, gdzie w Twoim koncie reklamowym ucieka budżet: nakładające się grupy, zbyt wiele zestawów przy małym budżecie, zepsute zliczanie konwersji i kreacje, które wypaliły się dwa miesiące temu.
Jedna rzecz wprost, zanim zamówisz audyt: prowadzimy obie strony tego równania, czyli część organiczną (SEO, GEO i AEO) oraz kampanie płatne: Google Ads, kampanie lokalne w Google i Meta Ads. Audyt kończy się listą zmian, którą możesz wdrożyć u siebie, przekazać agencji prowadzącej dziś konto albo zlecić nam. Jak reklama płatna łączy się z częścią organiczną, opisujemy w tekście SEM i Google Ads: co to jest i kiedy ma sens obok SEO.
Typowy moment, w którym ktoś do nas pisze
Historia brzmi zwykle tak: kampania działała pół roku, koszt pozyskania kontaktu wynosił 40 zł, teraz wynosi 110 zł i nikt nie wie dlaczego. Agencja mówi, że wzrosły stawki w aukcji. Czasem to prawda, częściej problem siedzi w strukturze konta.
[SZACUNEK Neurise] Kwoty 40 zł i 110 zł to przykład liczbowy pokazujący skalę zmiany, a nie wynik konkretnego klienta ani dane z badania rynku. Twoje liczby będą inne, bo koszt kontaktu zależy od branży, oferty i sezonu.
| Co sprawdzamy | Najczęstszy błąd |
|---|---|
| Struktura konta | Dwanaście zestawów reklam przy budżecie 3000 zł. Żaden nie zbiera dość danych, algorytm nie ma się czego nauczyć |
| Nakładanie odbiorców | Te same osoby w kilku zestawach, czyli licytujesz sam ze sobą i podnosisz sobie stawkę |
| Sygnały konwersji | Piksel liczy wejście na stronę podziękowania, która ładuje się też po odświeżeniu. Wyniki są zawyżone, decyzje błędne |
| Zmęczenie kreacji | Częstotliwość powyżej 4 przy tej samej grupie. Ludzie widzieli tę reklamę pięć razy i przestali reagować |
| Strona docelowa | Reklama obiecuje konkret, strona pokazuje ogólną ofertę. Kliknięcie jest, kontaktu nie ma |
| Wykluczenia | Brak wykluczenia obecnych klientów, więc płacisz za dotarcie do ludzi, którzy już kupili |
[SZACUNEK Neurise] Progi w tabeli, czyli dwanaście zestawów przy budżecie 3000 zł i częstotliwość powyżej 4, to nasze reguły robocze z audytów, a nie oficjalne limity Meta. Przy innej wartości koszyka i innej wielkości grupy odbiorców wypadną inaczej.
Czym ten audyt nie jest
Nie jest zestawem wykresów z panelu Meta. Te masz w koncie za darmo. Audyt ma sens tylko wtedy, gdy kończy się listą zmian z kolejnością wdrożenia i oczekiwanym skutkiem każdej z nich.
Nie obiecujemy też konkretnego obniżenia kosztu leada. Na koszt wpływa sezon, konkurencja w aukcji, jakość oferty i to, jak szybko odbierasz telefon. Reklamy to jedna z tych zmiennych.
Czego potrzebujemy
Dostępu do menedżera reklam w trybie do odczytu i informacji, ile jest wart dla Ciebie jeden klient. Bez drugiej liczby cała rozmowa o koszcie leada wisi w powietrzu.
Zanim zapytasz
Nie. Audyt to zewnętrzne spojrzenie i często tak właśnie jest zamawiany. Dostęp do odczytu wystarczy, niczego nie zmieniamy w koncie.
Przy takim budżecie największym problemem zwykle jest rozdrobnienie kampanii, a to widać w kilkanaście minut. Pełny audyt bywa wtedy przerostem formy i mówimy o tym uczciwie.
Sprawdź, ile z Twojego budżetu trafia w pustkę
Przejrzymy strukturę konta i wskażemy zmiany w kolejności wdrożenia. Wdrożysz je u siebie, zostawisz agencji, która prowadzi dziś Twoje kampanie, albo zlecisz je nam, bo kampanie Meta Ads i Google Ads prowadzimy na co dzień.