Alert, gdy konkurent zmienia coś, co ma znaczenie
Śledzimy serwisy Twoich konkurentów i zgłaszamy tylko zmiany, które mają znaczenie: nowa usługa, nowa strona pod ważne zapytanie, przebudowa oferty. Bez powiadomień o zmianie zdjęcia w stopce.
Dlaczego zwykłe narzędzia do tego nie wystarczają
Narzędzia śledzące zmiany na stronach wysyłają powiadomienie przy każdej modyfikacji kodu. Po tygodniu nikt ich nie czyta, bo dziewięćdziesiąt procent to podmiana banera i aktualizacja skryptu. Filtr istotności jest tu ważniejszy niż samo wykrywanie.
Nasz próg jest prosty: zgłaszamy zmianę, jeśli mogłaby wpłynąć na to, kogo klient wybierze albo na jakie zapytanie konkurent zacznie się wyświetlać.
Co uruchamia zgłoszenie
Nowa strona usługi
Konkurent dodaje podstronę pod usługę, której wcześniej nie miał. Zwykle oznacza to wejście w nowy obszar albo test przed rozszerzeniem oferty.
Zmiana głównego przekazu
Przepisany nagłówek na stronie głównej albo nowy argument w ofercie. Sygnał, że ktoś przetestował, co lepiej sprzedaje.
Ruch w widoczności
Konkurent wskakuje wyżej na zapytania, które Cię interesują. Wtedy sprawdzamy, co konkretnie zmienił.
Zmiany w obsłudze
Nowy czat, kalendarz rezerwacji, konfigurator, płatność ratalna. Rzeczy, które przesuwają oczekiwania klienta wobec całej branży.
Format i częstotliwość
Jedna wiadomość w tygodniu, zwykle na trzy do pięciu punktów, każdy z jednym zdaniem o tym, co to znaczy dla Ciebie. W miesiącach bez ruchu przychodzi wiadomość, że nic się nie zmieniło. To też jest informacja i lepsza niż cisza, w której nie wiadomo, czy monitoring w ogóle działa.
Zanim zapytasz
Przy najważniejszych stronach tak. Reszta serwisu sprawdzana jest rzadziej, bo codzienne skanowanie całej witryny konkurenta jest obciążające i niepotrzebne.
Tak, czytamy publicznie dostępne strony w tempie, które nie obciąża serwera, i respektujemy reguły w robots.txt. Nie omijamy logowania ani zabezpieczeń.
Dowiaduj się o ruchach konkurencji zanim zabolą
Ustawimy monitoring i pokażemy pierwszy tygodniowy raport.