Audyt treści: które teksty pracują, a które tylko zajmują miejsce
Przeglądamy każdy tekst na stronie i przy każdym stawiamy decyzję: zostaje, idzie do przepisania, łączy się z innym albo znika. Bez tego serwis rośnie, a widoczność stoi.
Skąd bierze się problem
Firma zamawia teksty, bo ktoś powiedział, że trzeba pisać. Po dwóch latach jest sześćdziesiąt wpisów, z czego czternaście dotyczy prawie tego samego. Google widzi to jako serię przeciętnych stron zamiast jednej mocnej i nie promuje żadnej.
Do tego dochodzą teksty, które nigdy nie miały prawa działać: opis firmy z 2019 roku, wpis o świętach, notka o zmianie numeru telefonu. Nikt ich nie czyta, a ciągną w dół średnią jakość całego serwisu.
Jak to robimy
- Zbieramy wszystkie adresy z treścią, także te, o których zapomniałeś, bo nie ma do nich linku z menu.
- Dla każdego sprawdzamy, na jakie zapytanie odpowiada i czy ktoś w Polsce faktycznie tak pyta.
- Szukamy tekstów, które konkurują ze sobą o to samo zapytanie. To zwykle największa strata w całym serwisie.
- Stawiamy decyzję i uzasadnienie w jednym zdaniu. Bez uzasadnienia nikt nie zgodzi się skasować tekstu, za który zapłacił.
Usuwanie treści bywa niewygodne. Jeśli tekst nie przyniósł w rok ani jednej wizyty z wyszukiwarki i nie odpowiada na żadne realne pytanie, jego jedyną funkcją jest rozcieńczanie serwisu.
Jak wygląda wynik
Arkusz z jednym wierszem na adres: tytuł, zapytanie docelowe, decyzja, priorytet, szacowany nakład pracy. Do tego krótka notatka o tym, które trzy teksty poprawić w pierwszej kolejności i dlaczego akurat te.
Przy tekstach do przepisania dopisujemy, czego brakuje. Zwykle chodzi o konkret: ceny, terminy, warunki, przykłady realizacji. Modele AI cytują te fragmenty częściej niż ogólne akapity o jakości i doświadczeniu.
Zanim zapytasz
Adresy usuwanych stron przekierowujemy na najbliższy tematycznie tekst, który zostaje. Nic nie znika bez przekierowania, więc linki z zewnątrz nadal działają.
Tak, tylko wtedy pracujemy grupami tematycznymi, a nie tekst po tekście. Przy takiej skali sama analiza zajmuje więcej niż pięć dni i mówimy o tym przed startem.
Sprawdź, ile Twoich tekstów pracuje na siebie
Przeglądamy serwis i mówimy wprost, co zostaje, a co tylko rozcieńcza widoczność.