SEO techniczne

Kara ręczna i filtr od Google: jak sprawdzić i jak z tego wyjść

Jedno miejsce daje jednoznaczną odpowiedź. Reszta to interpretacja. Co dalej, gdy poprzednia agencja kupowała linki, a ruch przestał rosnąć.

Redakcja NeuriseRedakcja Neurise 10 min czytania 5 sierpnia 2026

Masz karę tylko wtedy, gdy widzisz ją w Google Search Console w sekcji Bezpieczeństwo i ręczne działania, w zakładce Ręczne działania. To jedyne miejsce, w którym Google informuje o sankcji nałożonej przez człowieka, i jedyna jednoznaczna odpowiedź w całym temacie. Jeśli widnieje tam komunikat o braku wykrytych problemów, kary ręcznej nie masz, a Twój spadek ma inną przyczynę: algorytmiczną, techniczną albo rynkową. Wniosek o ponowne rozpatrzenie nie ma wtedy zastosowania, bo nie ma czego rozpatrywać.

W skrócie

  • Sprawdzenie zajmuje minutę i jest bezpłatne: Search Console, Bezpieczeństwo i ręczne działania, Ręczne działania.
  • Słowo „filtr” jest potoczne. W dokumentacji Google są dwie rzeczy: ręczne działania (człowiek, powiadomienie, możliwość odwołania) i ocena algorytmiczna (brak powiadomienia, brak odwołania).
  • Przy karze za nienaturalne linki Google oczekuje udokumentowanej próby usunięcia linków u źródła, a nie samego wgrania pliku disavow.
  • Wniosek o ponowne rozpatrzenie jest dostępny wyłącznie wtedy, gdy w Search Console widnieje ręczne działanie.
  • Zdjęcie kary nie przywraca pozycji zbudowanych na kupionych linkach. Wraca stan, na jaki strona zasługuje bez nich.

Krok 1: sprawdź, czy to w ogóle kara

Wejdź do Google Search Console dla swojej usługi. W menu po lewej znajdź sekcję Bezpieczeństwo i ręczne działania, a w niej pozycję Ręczne działania. Zobaczysz jeden z dwóch komunikatów: informację o braku wykrytych problemów albo opis nałożonego działania wraz ze wskazaniem, czy dotyczy całej witryny, czy jej części.

Jeśli nie masz dostępu do Search Console, to jest pierwsza rzecz do odzyskania, zanim cokolwiek innego. Bywa, że usługa jest zweryfikowana na koncie poprzedniej agencji i wtedy powiadomienie o karze poszło na jej adres. Sposób ustawienia dostępów rozpisujemy w tekście o umowie z agencją SEO.

Przy okazji sprawdź drugą zakładkę w tej samej sekcji: Problemy z bezpieczeństwem. Zhakowana witryna i wstrzyknięte treści potrafią wyciąć ruch szybciej niż jakakolwiek kara i wymagają zupełnie innej reakcji.

Kara ręczna kontra spadek algorytmiczny

Dwie różne rzeczy, które w potocznej rozmowie nazywa się tak samo. Rozróżnienie decyduje o tym, czy w ogóle jest do kogo pisać.

CechaRęczne działanieSpadek algorytmiczny
Kto podejmuje decyzjępracownik Google, po weryfikacjialgorytm, przy przeliczeniu oceny
Powiadomienietak, w Search Console i mailemnie ma żadnego
Zasięgcała witryna albo wskazana częśćzwykle całe sekcje albo typ treści
Przebieg spadkuskokowy, w jednym dniunarastający przez kilka do kilkunastu dni
Ścieżka wyjścianaprawa plus wniosek o ponowne rozpatrzeniepoprawa jakości i czekanie na kolejne przeliczenie
Potwierdzenie zdjęciakomunikat w Search Consolebrak, poznaje się po danych

Jeśli w Search Console nie ma ręcznego działania, a spadek jest realny, przejdź do diagnostyki ogólnej. Kolejność sprawdzania rozpisujemy w tekście o nagłym spadku pozycji w Google.

Za co Google nakłada ręczne działania

Katalog jest opisany w dokumentacji Google i obejmuje między innymi te sytuacje. Wymieniamy je, bo nazwa działania w Search Console od razu wskazuje, czego szukać.

  • Nienaturalne linki prowadzące do witryny. Najczęstszy przypadek po współpracy z agencją kupującą linki. Bywa opisane jako wpływające na całą witrynę albo na jej część.
  • Nienaturalne linki wychodzące z witryny. Sprzedaż linków, płatne wpisy bez oznaczenia atrybutem, katalogi wymiany.
  • Treść o niewielkiej wartości. Strony miejskie z podmienioną nazwą miasta, cienkie strony afiliacyjne, treść zeskrobana z innych serwisów.
  • Treść generowana automatycznie bez wartości dodanej. Publikowanie surowego wyjścia z modelu językowego, bez faktów, przykładów i redakcji, mieści się dziś w tej kategorii.
  • Ukryty tekst i upychanie słów kluczowych. Tekst w kolorze tła, ukryty poza ekranem, listy fraz w stopce.
  • Podstępne przekierowania i cloaking. Pokazywanie robotowi innej treści niż użytkownikowi.
  • Spam w treściach tworzonych przez użytkowników. Zaspamowane komentarze, fora i profile w Twoim serwisie.

Krok 2: oceń profil linków (gdy to linki są problemem)

Kolejność pracy, którą warto zachować, bo bez pełnej listy nie da się ani niczego usunąć, ani sensownie odrzucić.

  1. Pobierz dane z Search Console. Raport Linki, sekcja Witryny odsyłające najwięcej. Eksport daje bezpłatną podstawę, choć niepełną.
  2. Uzupełnij z narzędzia zewnętrznego. Ahrefs, Semrush albo Majestic pokażą linki, których Search Console nie wylistuje, i podadzą teksty odnośników.
  3. Poproś byłą agencję o listę publikacji. Z podziałem na kupione bezterminowo i dzierżawione. To najszybsza droga, bo od razu wiadomo, co zostało zbudowane celowo.
  4. Poszukaj wzorców, nie pojedynczych linków. Sygnały ostrzegawcze: dużo linków z jednej sieci serwisów o tym samym szablonie, teksty odnośników będące dokładnie Twoją frazą sprzedażową, przyrost kilkuset domen w jednym miesiącu, serwisy bez ruchu i bez związku tematycznego, katalogi i profile stworzone wyłącznie po to, żeby linkować.
  5. Zestaw daty. Nałóż przyrost domen odsyłających na wykres ruchu. Zbieżność dat mówi więcej niż ocena pojedynczych adresów.

Krok 3: usuwanie linków przed odrzucaniem

Przy ręcznym działaniu za nienaturalne linki Google ocenia nie tylko stan końcowy, ale też włożoną pracę. Dlatego kolejność jest taka: najpierw próba usunięcia u źródła, potem odrzucenie tego, czego usunąć się nie dało.

Praktycznie oznacza to wysłanie próśb do właścicieli serwisów i udokumentowanie tych prób: data, adres, treść wiadomości, odpowiedź albo jej brak. Przy dzierżawionych publikacjach wystarczy zwykle zakończenie opłacania, ale to też trzeba wykazać. Zbierz to w jednym arkuszu, bo dokładnie ten arkusz będzie załącznikiem do wniosku.

Dopiero to, czego nie udało się usunąć, trafia do pliku odrzucania linków. Narzędzie disavow jest dostępne w Search Console, a plik ma prosty format: zwykły tekst, jeden wpis w wierszu, adres URL albo cała domena z przedrostkiem domain:, wiersze zaczynające się od znaku hash są komentarzem. Plik zastępuje poprzedni w całości, więc nowa wersja musi zawierać wszystko, co ma pozostać odrzucone.

Jedna przestroga. Odrzucanie linków to narzędzie ostatniej szansy i sam Google odradza używanie go bez potwierdzonego problemu. Wrzucenie do pliku wszystkiego, co wygląda podejrzanie, potrafi odciąć linki, które realnie pomagały. Dlaczego kupowanie linków jest w ogóle złym interesem, tłumaczymy przy okazji mitów o pierwszym miejscu w Google.

Krok 4: wniosek o ponowne rozpatrzenie

Przycisk pojawia się w Search Console przy opisie ręcznego działania i jest dostępny wyłącznie wtedy, gdy takie działanie widnieje. Wniosek czyta człowiek, więc liczy się konkret, a nie ton.

Co powinien zawierać, w tej kolejności:

  1. Co się stało. Krótko i bez zasłaniania się. Na przykład: w latach 2024 do 2026 zewnętrzny wykonawca pozyskiwał płatne linki w sieci serwisów katalogowych.
  2. Co zrobiliście. Liczby: ile linków zidentyfikowano, do ilu właścicieli wysłano prośby, ile linków usunięto, ile trafiło do odrzucenia.
  3. Dowody. Link do arkusza z listą adresów, datami kontaktu i statusem. Udostępnij go tak, żeby dało się otworzyć bez logowania.
  4. Co się zmieni. Jaka zasada obowiązuje teraz w firmie, kto odpowiada za pozyskiwanie linków, jaka umowa zastąpiła poprzednią.

Google nie podaje gwarantowanego czasu odpowiedzi. W praktyce bywa to od kilku dni do kilku tygodni, dłużej przy karach za linki. Odmowa nie zamyka sprawy: w komunikacie zwykle jest wskazanie, czego zabrakło, i wniosek można złożyć ponownie po uzupełnieniu pracy. Nie składaj kolejnego wniosku bez nowych działań, bo to wydłuża kolejkę i nic nie zmienia.

Ile trwa powrót i czego się spodziewać

EtapTypowy czasCo go wydłuża
Zebranie pełnej listy linków2 do 5 dni roboczychbrak dostępu do Search Console, brak listy od poprzedniego wykonawcy
Kontakt z właścicielami i usuwanie2 do 6 tygodnibrak danych kontaktowych, serwisy nieaktywne, żądania opłat za usunięcie
Rozpatrzenie wnioskuod kilku dni do kilku tygodniniekompletna dokumentacja, brak liczb, ogólnikowy opis
Odbudowa widoczności po zdjęciu karymiesiąceskala, na jaką pozycje opierały się na odrzuconych linkach

Szacunki własne Neurise na podstawie typowego przebiegu takich spraw. Google nie publikuje gwarantowanych terminów rozpatrywania wniosków.

Najtrudniejsza do przyjęcia jest ostatnia linijka. Zdjęcie kary usuwa sankcję, ale nie przywraca wartości linków, które właśnie unieważniłeś. Jeśli pozycje stały na kupionych odnośnikach, po ich odrzuceniu strona wraca do poziomu, na jaki zasługuje treścią i realnym uznaniem w branży. To nie jest porażka procesu, tylko urealnienie punktu wyjścia. Od niego zaczyna się odbudowa i tu akurat mamy dobrą wiadomość: fundament zbudowany na treści i strukturze jest odporny na następną zmianę reguł.

Co robić, żeby nie wrócić w to samo miejsce

  • Wpisz do umowy z wykonawcą zakaz pozyskiwania linków płatnych bez oznaczenia i obowiązek raportowania każdej publikacji z adresem.
  • Raz na kwartał przejrzyj nowe domeny odsyłające w Search Console. Piętnaście minut wystarczy, żeby wyłapać nietypowy przyrost.
  • Buduj widoczność w miejscach, których żadna aktualizacja nie unieważnia: własne dane, własne przykłady, odpowiedzi na realne pytania klientów. To ta sama praca, która wprowadza markę do odpowiedzi modeli AI, opisana na stronie o GEO.
  • Przy zmianie wykonawcy zabezpiecz listę publikacji i dostępy, zanim wypowiesz umowę. Po fakcie bywa to nie do odzyskania.

FAQ: kara od Google

W Google Search Console wejdź w sekcję Bezpieczeństwo i ręczne działania, a następnie w Ręczne działania. To jedyne miejsce, w którym Google informuje o karze nałożonej przez człowieka. Komunikat o braku wykrytych problemów oznacza, że kary ręcznej nie ma, więc spadek ma inną przyczynę. Żadne zewnętrzne narzędzie nie sprawdzi tego za Ciebie.

Kara ręczna to decyzja pracownika Google, widoczna w Search Console, którą można zdjąć po naprawie i po wniosku o ponowne rozpatrzenie. Spadek algorytmiczny to efekt przeliczenia oceny witryny przez algorytm. Nie ma powiadomienia, nie ma wniosku i nie ma daty zdjęcia. Słowo filtr jest potoczne i nie występuje w dokumentacji Google.

Sam plik nie zdejmuje kary. Odrzucenie linków to informacja dla Google, żeby ich nie brał pod uwagę, ale przy karze ręcznej Google oczekuje najpierw udokumentowanej próby usunięcia linków u źródła, a disavow traktuje jako uzupełnienie dla tego, czego nie dało się usunąć. Karę zdejmuje dopiero rozpatrzony pozytywnie wniosek o ponowne rozpatrzenie.

Google nie podaje gwarantowanego terminu. W praktyce odpowiedź na wniosek przychodzi zwykle w ciągu od kilku dni do kilku tygodni, a przy karach za linki bywa dłużej, bo wniosek jest oceniany przez człowieka. Doliczyć trzeba czas własnej pracy nad usunięciem przyczyny, który przy dużym profilu linków bywa dłuższy niż samo rozpatrzenie.

Nie zawsze i rzadko od razu. Zdjęcie kary usuwa sankcję, ale nie przywraca wartości, jaką dawały odrzucone linki. Jeśli pozycje stały na kupionych linkach, po ich unieważnieniu strona wraca do poziomu, na jaki zasługuje bez nich. Realistyczny plan zakłada odbudowę treści i widoczności, a nie powrót do poprzedniego wykresu.

Najpierw zabezpiecz dowody: poproś o listę wszystkich publikacji i linków oraz o informację, które są dzierżawione. Potem sprawdź ręczne działania w Search Console i pobierz pełną listę domen odsyłających z raportu Linki. Dopiero mając te trzy rzeczy, można ocenić skalę i zdecydować, czy potrzebne jest odrzucanie linków.

Powiązane strony

Redakcja Neurise
Redakcja NeuriseSEO & GEO oparte na AI
← Optymalizacja techniczna

Nie wiesz, co zostawiła poprzednia agencja?

Zamów bezpłatny audyt SEO i GEO. W 5 dni roboczych sprawdzamy ręczne działania, profil linków i stan techniczny, a Ty dostajesz jasną odpowiedź: kara, spadek algorytmiczny czy zwykły zastój. Bez zobowiązań.