Współpraca

Umowa z agencją SEO: 9 zapisów, które trzeba sprawdzić przed podpisem

Co blokuje wyjście ze współpracy, kto zostaje właścicielem treści i linków oraz dlaczego konto Google Ads założone przez agencję jest droższym problemem, niż wygląda.

Redakcja NeuriseRedakcja Neurise 11 min czytania 5 sierpnia 2026

Najczęściej blokują Cię trzy rzeczy naraz, a nie sam okres wypowiedzenia: umowa nie przenosi na Ciebie praw do treści, dostępy do Search Console i Google Ads są na koncie agencji, a linki są wynajmowane miesięcznie, więc po ostatniej fakturze znikają. Kara umowna jest w tym zestawie najmniej groźna, bo najłatwiej ją zakwestionować. Poniżej dziewięć zapisów w kolejności od tych, które kosztują najwięcej przy rozstaniu.

W skrócie

  • Zanim spojrzysz na cenę, znajdź w umowie trzy słowa: „prawa autorskie”, „dostępy” i „wypowiedzenie”. Jeśli któregoś nie ma, to jest brak, a nie przeoczenie.
  • Przeniesienie autorskich praw majątkowych wymaga formy pisemnej pod rygorem nieważności i wskazania pól eksploatacji (ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, art. 41 i 53).
  • Search Console, Google Analytics i Google Ads mają być na koncie Twojej firmy. Agencja dostaje dostęp, nie własność.
  • Kara umowna może dotyczyć wyłącznie zobowiązań niepieniężnych (art. 483 Kodeksu cywilnego). „Kara” za nieopłaconą fakturę to wadliwy zapis.
  • Zapytaj wprost, które linki są kupione bezterminowo, a które dzierżawione. To pytanie rozstrzyga, ile z rocznej pracy zostanie u Ciebie.
  • To nie jest porada prawna. Przy większych kontraktach umowę powinien przejrzeć prawnik.

1. Przedmiot umowy: co dokładnie dostajesz co miesiąc

Zapis „kompleksowe pozycjonowanie serwisu” nie zobowiązuje do niczego. Umowa ma wymieniać jednostki, które da się policzyć: liczbę tekstów miesięcznie i ich minimalną objętość, liczbę godzin pracy technicznej, częstotliwość raportu, zakres prac wdrożeniowych po stronie agencji i po Twojej. Bez tego nie masz podstawy, żeby zgłosić nienależyte wykonanie, bo nie ma czego porównać z fakturą.

Praktyczny test: przeczytaj przedmiot umowy i spróbuj napisać na kartce, co konkretnie ma się wydarzyć w drugim miesiącu współpracy. Jeśli nie umiesz, zapis jest za ogólny.

2. Definicja efektu i sposób pomiaru

Pozycja w Google nie jest jedną liczbą. Różni się między urządzeniem mobilnym a desktopem, między Warszawą a Kutnem, między wynikami z personalizacją i bez. Jeśli od pozycji zależy Twoja faktura albo ocena współpracy, umowa musi wskazywać pięć rzeczy: narzędzie, lokalizację, urządzenie, sposób uśredniania i listę fraz jako załącznik zmieniany wyłącznie za zgodą obu stron.

Ten sam zapis chroni Cię przed sytuacją, w której agencja raportuje sukces na frazach, których nikt nie wpisuje. Mechanikę i przykład liczbowy rozbieramy w tekście o tym, czy lepszy jest abonament, czy rozliczenie za efekt.

3. Własność treści i praw autorskich

Teksty, opisy kategorii, grafiki i schematy, które powstają w trakcie współpracy, są utworami. To, czy staną się Twoje, zależy wyłącznie od zapisu w umowie. Trzy rzeczy do sprawdzenia:

  • Forma. Umowa o przeniesienie autorskich praw majątkowych wymaga formy pisemnej pod rygorem nieważności (art. 53 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych). Ustalenie mailowe nie wystarczy.
  • Pola eksploatacji. Umowa obejmuje tylko te wymienione wprost (art. 41 ust. 2 tej samej ustawy). Minimum dla treści na stronę: zwielokrotnianie techniką cyfrową, publiczne udostępnianie w sieci w sposób umożliwiający dostęp w wybranym miejscu i czasie, wprowadzanie do pamięci komputera.
  • Prawa zależne. Bez zgody na wykonywanie i zezwalanie na wykonywanie praw zależnych nie możesz legalnie przerabiać tekstu, na przykład skracać go pod nowy szablon albo tłumaczyć na inny język.

Sprawdź też moment przejścia praw. Częsty zapis wiąże je z zapłatą pełnego wynagrodzenia. To akceptowalne, ale trzeba wiedzieć, że przy sporze o ostatnią fakturę zawiśnie razem z nią całoroczny dorobek treściowy.

4. Linki: co się z nimi dzieje po zakończeniu

To najczęściej pomijany punkt i najdroższy w skutkach. Linki zewnętrzne funkcjonują w dwóch modelach. Kupione bezterminowo zostają w serwisie wydawcy niezależnie od tego, czy nadal płacisz. Dzierżawione znikają, gdy przestaniesz płacić abonament, bo wydawca usuwa publikację albo zdejmuje z niej odnośnik.

Poproś o listę adresów publikacji z podziałem na te dwa modele i wpisz do umowy, że lista jest aktualizowana w raporcie kwartalnym. Bez tego po rozstaniu nie masz nawet skąd wiedzieć, co zniknęło i dlaczego pozycje spadły. Jak diagnozować taki spadek, opisujemy w tekście o nagłym spadku pozycji w Google.

5. Dostępy: na czyim koncie stoją narzędzia

Zasada jest jedna: usługi i konta zakłada Twoja firma na swój adres e-mail, agencja dostaje do nich uprawnienia. Nigdy odwrotnie.

NarzędzieKto ma być właścicielemCo tracisz przy złej konfiguracji
Google Search ConsoleTwoja firma jako właściciel usługi, agencja jako użytkownikhistorię zapytań (do 16 miesięcy), dane o indeksacji, informacje o ręcznych działaniach
Google Analytics 4Twoje konto i usługa, agencja z rolą administratora lub edytoracałą historię ruchu i konwersji, bez możliwości odzyskania
Google Adskonto na Twojej firmie, agencja przez konto menedżera (MCC)historię kampanii, dane konwersji i wypracowaną optymalizację; nowe konto startuje od zera
Profil Firmy w Google (wizytówka)Twoje konto jako właściciel, agencja jako menedżeropinie, zdjęcia i weryfikację, a odzyskanie wizytówki bywa procedurą na tygodnie
Domena i hostingzawsze Twoja firma jako abonent domenykontrolę nad adresem, czyli nad wszystkim
CMS i repozytoriumTwoje konto administratora, agencja z osobnym kontemmożliwość szybkiego odcięcia dostępu przy rozstaniu

Wpisz do umowy zdanie, że w ciągu 7 dni od zakończenia współpracy agencja przekazuje wszystkie utworzone konta i usuwa własne dostępy. Listę rzeczy, które trzeba przygotować już na starcie współpracy, mamy w tekście o tym, co przekazać firmie SEO.

6. Okres obowiązywania, wypowiedzenie i automatyczne przedłużenie

Trzy zapisy do przeczytania razem, bo osobno wyglądają niewinnie: czas trwania umowy, długość wypowiedzenia i klauzula automatycznego przedłużenia. Umowa na 12 miesięcy z trzymiesięcznym wypowiedzeniem składanym najpóźniej na koniec okresu i automatycznym przedłużeniem na kolejny rok oznacza w praktyce, że masz jedno okno decyzyjne w roku i trwa ono kilka tygodni.

Co negocjować: okres minimalny 3 do 6 miesięcy zamiast 12, wypowiedzenie miesięczne po jego upływie, brak automatycznego przedłużenia albo przynajmniej obowiązek przypomnienia mailowego na 30 dni przed terminem. Sprawdź też formę wypowiedzenia. Zapis „wyłącznie listem poleconym na adres siedziby” jest legalny, ale bywa używany jako tarcie.

7. Kary umowne i opłaty za wcześniejsze rozwiązanie

Kara umowna to zryczałtowane odszkodowanie i zgodnie z art. 483 Kodeksu cywilnego można ją zastrzec wyłącznie na wypadek niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania niepieniężnego. Sankcja za nieopłaconą fakturę nazwana karą umowną jest w tym zakresie wadliwa: za opóźnienie w płatności należą się odsetki.

Osobno przeczytaj opłatę za wcześniejsze rozwiązanie umowy, często opisaną jako zwrot udzielonego rabatu albo zwrot kosztów wdrożenia. Ona bywa skuteczna i egzekwowalna. Policz jej maksymalną wysokość i sprawdź, czy maleje z każdym przepracowanym miesiącem, czy jest stała do końca umowy.

Zwróć uwagę na symetrię: jeśli umowa przewiduje kary tylko po stronie klienta, a po stronie agencji nie ma żadnego zobowiązania rezultatu ani sankcji za niedostarczenie ustalonej liczby treści, to nie jest umowa wzajemna, tylko harmonogram płatności.

8. Co się dzieje z wypracowanymi podstronami

Pytanie brzmi banalnie, dopóki agencja nie postawi części treści poza Twoją domeną. Trzy scenariusze, które warto wykluczyć zapisem:

  • Podstrony na subdomenie należącej do agencji albo na jej zapleczu. Po rozstaniu zostają u niej razem z ruchem.
  • Landing page pod kampanie na cudzej domenie. Zbierają konwersje, których potem nie umiesz przypisać ani przenieść.
  • Blog na osobnej domenie „bo tak jest lepiej dla SEO”. Zwykle nie jest lepiej, a bywa wygodne dla agencji.

Zasada: wszystko, co powstaje w ramach umowy, ma stać w Twojej domenie i być objęte kopią zapasową po Twojej stronie. Jeżeli w trakcie współpracy planowana jest zmiana adresu serwisu, osobno ustal, kto odpowiada za mapę przekierowań. Rozpisujemy to w tekście o migracji strony na nową domenę.

9. Raportowanie, osoba prowadząca i poufność

Zapisz częstotliwość i minimalny zakres raportu (widoczność, ruch organiczny, zapytania z formularza, wykonane prace), bo bez tego raport potrafi być zrzutem z narzędzia bez komentarza. Dopisz, kto prowadzi projekt po stronie agencji i jaki jest tryb zgłaszania zastrzeżeń.

Dwie klauzule, o których zwykle nikt nie pamięta. Pierwsza to powierzenie przetwarzania danych osobowych: jeśli agencja ma dostęp do Twojego CRM, skrzynki z formularza albo danych klientów, potrzebna jest umowa powierzenia zgodna z art. 28 RODO. Druga to zakaz konkurencji: sprawdź, czy agencja może w tym samym czasie obsługiwać Twojego bezpośredniego konkurenta w tym samym mieście i tej samej branży. Nie zawsze da się to wynegocjować, ale warto wiedzieć.

Szybka lista kontrolna przed podpisem

ZapisSygnał ostrzegawczyCzego żądać
Przedmiot umowy„kompleksowe pozycjonowanie” bez liczbliczba treści, godzin i zakres techniczny w załączniku
Prawa autorskiebrak słowa o przeniesieniu prawprzeniesienie z wymienionymi polami eksploatacji i prawami zależnymi
Dostępy„agencja zakłada i prowadzi konta”konta na Twojej firmie, agencja jako użytkownik
Linkibrak rozróżnienia kupione/dzierżawionelista adresów z modelem rozliczenia, aktualizowana kwartalnie
Wypowiedzenie12 miesięcy plus automatyczne przedłużenieokres minimalny 3 do 6 miesięcy, potem wypowiedzenie miesięczne
Karykary wyłącznie po stronie klientasymetria zobowiązań albo usunięcie zapisu
Dane osobowebrak umowy powierzenia mimo dostępu do CRMzałącznik zgodny z art. 28 RODO

Materiał ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Przy umowach o istotnej wartości warto skonsultować treść z prawnikiem.

Jeden sygnał, który przesądza sprawę

Jeśli agencja wpisuje do umowy gwarancję konkretnej pozycji w wyznaczonym terminie, reszta zapisów przestaje mieć znaczenie. Nikt nie kontroluje wyników Google, więc taka gwarancja albo jest pusta, albo zapowiada metody, za które zapłacisz filtrem. Rozbieramy to w tekście o mitach o pierwszym miejscu w Google, a kryteria wyboru wykonawcy zbieramy w poradniku o tym, jak wybrać agencję SEO, GEO i AEO.

FAQ: umowa z agencją SEO

Jest częsta, ale nie jest wymogiem branżowym. Argument agencji brzmi: efekty przychodzą po kilku miesiącach, więc krótsza umowa się nie opłaca. Argument po drugiej stronie brzmi: jeśli po trzech miesiącach nic się nie dzieje i nie widzisz planu naprawczego, roczny kontrakt zamienia się w przymus finansowania cudzego błędu. Kompromis to umowa z miesięcznym wypowiedzeniem albo z okresem minimalnym 3 do 6 miesięcy.

Do tego, kto ma to zapisane w umowie. Zgodnie z ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych umowa o przeniesienie autorskich praw majątkowych wymaga formy pisemnej pod rygorem nieważności i musi wymieniać pola eksploatacji. Bez takiego zapisu dostajesz co najwyżej licencję, a agencja może po zakończeniu współpracy zażądać usunięcia tekstów.

Może, jeśli linki są w modelu dzierżawy, czyli płacisz miesięcznie za ich utrzymanie w cudzych serwisach. Po ostatniej fakturze publikacja znika. Zapytaj wprost, które linki są kupione bezterminowo, a które wynajmowane, i poproś o listę adresów.

Na Twoim. Usługa w Search Console, konto Google Analytics i konto Google Ads mają być założone na adres e-mail Twojej firmy, a agencja dostaje do nich dostęp jako użytkownik lub przez konto menedżera. Jeśli konto reklamowe jest własnością agencji, po rozstaniu tracisz historię kampanii, dane o konwersjach i uczenie się systemu.

Zgodnie z art. 483 Kodeksu cywilnego kara umowna dotyczy wyłącznie zobowiązań niepieniężnych. Za opóźnienie w zapłacie należą się odsetki, a nie kara umowna. Zapis nazywający karą sankcję za nieopłaconą fakturę warto zakwestionować przed podpisem.

Jedno wskazane narzędzie pomiaru, jedna lokalizacja, jedno urządzenie, sposób uśredniania (na przykład średnia z 30 dni) i lista fraz jako załącznik, którą można zmieniać wyłącznie za zgodą obu stron. Bez tych pięciu elementów zdanie o efekcie w umowie nie da się wyegzekwować.

Powiązane strony

Redakcja Neurise
Redakcja NeuriseSEO & GEO oparte na AI
← Cennik

Nie podpisuj w ciemno. Sprawdź stan wyjściowy.

Zamów bezpłatny audyt SEO i GEO. W 5 dni roboczych dostajesz niezależną diagnozę: co jest dziś na Twojej stronie, co blokuje pozycje i jaki zakres prac ma sens. To najlepsza karta przetargowa przy negocjowaniu umowy.